Hmm... Po przejściu w pcmanfm do katalogu wyższego rzędu, ląduje się na jego początku, niezależnie od ilości zawartych elementów. Tak np. więc w wypadku /usr/share/ traci się kupę czasu na powrót tam, skąd się wyszło. Już łatwiej jest pracować w mc lub, jeśli kto chce więcej możliwości - ndn:

...i wówczas wrócilibyśmy do ascezy linii poleceń, z której wywoływało by się iXy tylko w razie koniecznej potrzeby.
A tak serio, to pomysł nawet niezły, ale na menedżera plików dałbym raczej tuxa albo G-Commandera.