Strony: [1]
Drukuj
Autor Wątek: Udostępnianie danych z partycji Windowsowych w sieci lokalnej  (Przeczytany 1370 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
DadaD
Siewca Mięty
Dorodna miętowa sadzonka
*****

Reputacja 0
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Distro: Linux Mint Isadora Gnome
Wiadomości: 196



Zobacz profil
« : Grudzień 10, 2008, 07:28:05 »

Chciałbym udostępnić dane zgromadzone na partycjach windowsowych ntfs i fat dla komputerów w sieci lokalnej, tak aby zapewnić jak największe bezpieczeństwo (poprzednio Samba działała bezproblemowo, ale nie sprawdzałem jej w tym zakresie). Zresztą określenie sieć jest mocno na wyrost chodzi o 2-3 komputery łączone przez ruter. Tak aby wymieniane dane nie były udostępniane na świat.
W pytaniu chodzi mi o stopień zabezpieczenia Minta i prekonfigurowanych aplikacji takich jak np Samba. Mogę również postawić Apache, ale chodzi mi o jak najprostsze rozwiązanie z dobrym stopniem bezpieczeństwa.
Firewalla skonfigurowałem i mam nadzieję, że działa dobrze.
Czy przy udostępnianiu zasobów Windows powinienem zainstalować dodatkowo antywirusa np Clamav, tak aby przypadkowo nie zostały zainfekowane?

Będę wdzięczny za porady

Pozdrowienia
Zapisane

Grube drzewo wyrasta z cienkiego jak włos pędu. Dziewięciopiętrowa wieża wyrasta z nieznacznego wzniesienia. Tysiącmilowa podróż zaczyna się od jednego kroku.
Lao-Tsy
kosa1
Administrator
Miętowa plantacja
*****

Reputacja 0
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Distro: Linux Mint 9-64 bit, Ubuntu 10.04 64 bit
Wiadomości: 1639


Terminatorka


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #1 : Grudzień 11, 2008, 12:06:25 »

Nie znam programu Samba, pracuję na pojedyńczym komputerze. Jeśli chodzi Ci o to, aby nie zainfekować Windowsów - chyba dość trudno by to było zrobić, bo przecież pod Linuksem dokładnie widzisz, co ściągasz. A w drugą stronę, z Windowsa infekcja na Linuksie? Raczej trudna sprawa. Dla spokoju wewnętrznego zainstalowałabym antywirusa na Mincie, żeby jakieś paskudztwo się nie rozlazło, tyle, że Windowsy też można zabezpieczyć w odpowiedni sposób. Mój pracuje trzy lata bez infekcji... Ale fakt, uważam, gdzie wchodzę i co ściągam.
Zapisane

Linux nie gryzie! : www.ubunciak.pl
OS: Ubuntu 10.10, Linux Mint 9 64 bit,
Asus GeForceGTS250, PhenomII, 4 GB RAM, Barracuda 7200.12 500 GB, Livebox (ethernet)
Problem rozwiązany? Wstaw to słowo do tytułu swojego pierwszego postu!
mati75
Master psuja
Administrator
Miętowa plantacja
*****

Reputacja 2
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Distro: Debian Sid x64 || Arch Linux x64
Wiadomości: 3114



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #2 : Grudzień 11, 2008, 08:17:24 »

Minta będzie problem zainfekować. Na windowsach zainstaluj jakiś darmowy pakiet np. Avg
Zapisane

HP 2510p || HP 8510w ||
Forum Linux Mint
« Odpowiedz #2 : Grudzień 11, 2008, 08:17:24 »

 Zapisane
DadaD
Siewca Mięty
Dorodna miętowa sadzonka
*****

Reputacja 0
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Distro: Linux Mint Isadora Gnome
Wiadomości: 196



Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Grudzień 11, 2008, 02:14:47 »

Może doprecyzuję swoje pytanie. Czasem zapiuję dane (pliki) pracując pod Linuksem bezpośrednio na partycjach windowsowych zarówno FAT jak i ntfs, jak zabezpieczyć  Windows i pozostałe komputery pracujące w sieci przed ewentualną infekcją?
Aby nie było niedomówień na każdym jest działający program antywirusowy oraz firewall .
Chodzi mi o hipotetyczną sytuację gdy poprzez Linuksa - u mnie Minta nieświadomie zapisuję wirusa, trojana itp. przyczepionego do zapisywanego na partycji windowsowej pliku.
Może lepiej zmienić udostępniane partycje, katalogi na sformatowane ext3, są już rozwiązania umożliwiające na zapis i odczyt z pod Windows - może to jest bezpieczniejsze?
Ogólnie moje pytanie dotyczy bezpieczeństwa dystrybucji Linux Mint jak bardzo jest restrykcyjne, czym różni się od Ubuntu i ewentualnie od innych np. Fedory czy Debiana?

I może jeszcze jedno pytanko Mint Elyyssa podobnie jak Ubuntu LTS 8.04 będzie miał przedłużone wsparcie?
Zapisane

Grube drzewo wyrasta z cienkiego jak włos pędu. Dziewięciopiętrowa wieża wyrasta z nieznacznego wzniesienia. Tysiącmilowa podróż zaczyna się od jednego kroku.
Lao-Tsy
mati75
Master psuja
Administrator
Miętowa plantacja
*****

Reputacja 2
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Distro: Debian Sid x64 || Arch Linux x64
Wiadomości: 3114



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #4 : Grudzień 11, 2008, 02:57:12 »

Cytuj
I może jeszcze jedno pytanko Mint Elyyssa podobnie jak Ubuntu LTS 8.04 będzie miał przedłużone wsparcie?
tak.
========
wirusa napisane dla windowsa nie uruchomisz na linuksie, więc żadnych skut nie wyrządzi
Zapisane

HP 2510p || HP 8510w ||
DadaD
Siewca Mięty
Dorodna miętowa sadzonka
*****

Reputacja 0
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Distro: Linux Mint Isadora Gnome
Wiadomości: 196



Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Grudzień 11, 2008, 06:43:51 »

========
wirusa napisane dla windowsa nie uruchomisz na linuksie, więc żadnych skut nie wyrządzi

Ale później korzystając z Windows - tak.
I o to mi chodzi.
Zapisane

Grube drzewo wyrasta z cienkiego jak włos pędu. Dziewięciopiętrowa wieża wyrasta z nieznacznego wzniesienia. Tysiącmilowa podróż zaczyna się od jednego kroku.
Lao-Tsy
kosa1
Administrator
Miętowa plantacja
*****

Reputacja 0
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Distro: Linux Mint 9-64 bit, Ubuntu 10.04 64 bit
Wiadomości: 1639


Terminatorka


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #6 : Grudzień 11, 2008, 07:22:21 »

Na Windowsach - jeśli masz program i firewall - to przecież powinny zadziałać. Powiem tak, używam Avast! Home Edition + Zone Alarm Home, nie mam żadnych problemów. Programy windowsowe (ochrona) powinny zadziałać obojętnie skąd przychodzi zagrożenie. Większość szkodników na windę potrzebuje kontaktu z Internetem, a tu działa Zone Alarm, bo przecież mówi Ci, jaki program chce uzyskać dostęp. Też często zapisuję bezpośrednio na ntfs, nie zdarzyła się jeszcze taka sytuacja (infekcja), a i z Wrzuty korzystam i z paru innych miejsc mniej, czy bardziej niebezpiecznych, tyle, że takie coś przed uruchomieniem na Windzie skanuję.
Co do zabezpieczeń Minta i innych distr debianopochodnych - wszystkie korzystają z tego samego mechanizmu i od użytkownika zależy, jak skonfiguruje firewalla! Mint bardzo mało różni się od Ubuntu, ma tylko pewne pakiety od razu zainstalowane, kilka funkcji dodatkowych i nic poza tym.
Zmiana na ext3?Nie wiem, czy ma to sens, poza utrudnieniem sobie życia, a przecież z Linuksa masz swobodny odczyt i zapis na ntfs, Windows - cóż, tu już Twoja wola, albo zmusić go do odczytywania ext3, albo korzystaj z fat.
Wsparcie dla Elyssy: takie samo, jak dla Ubuntu 8.04, powtarzam, to prawie to samo. Moim zdaniem, żeby Mint pracował normalnie to i tak trzeba mu zaaplikować repozytoria Ubuntu.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 11, 2008, 07:25:29 wysłana przez kosa1 » Zapisane

Linux nie gryzie! : www.ubunciak.pl
OS: Ubuntu 10.10, Linux Mint 9 64 bit,
Asus GeForceGTS250, PhenomII, 4 GB RAM, Barracuda 7200.12 500 GB, Livebox (ethernet)
Problem rozwiązany? Wstaw to słowo do tytułu swojego pierwszego postu!
DadaD
Siewca Mięty
Dorodna miętowa sadzonka
*****

Reputacja 0
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Distro: Linux Mint Isadora Gnome
Wiadomości: 196



Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Grudzień 12, 2008, 01:37:07 »

Dziekuję za opdpowiedź.

Pozdrowienia
Zapisane

Grube drzewo wyrasta z cienkiego jak włos pędu. Dziewięciopiętrowa wieża wyrasta z nieznacznego wzniesienia. Tysiącmilowa podróż zaczyna się od jednego kroku.
Lao-Tsy
Strony: [1]
Drukuj
Skocz do: