qqeczka
Miętowe nasionko
Reputacja 0
Offline
Distro: Mint
Wiadomości: 7
|
 |
« : Luty 15, 2011, 12:08:02 » |
|
Mam problem. Mianowicie chodzi o to, że od czasu do czasu komp wchodzi mi w taki dziwny stan, w którym przestają chodzić otwarte okna, tzn. nie mogę przeglądać, etc. ale normalnie mogę je wyłączyć. Programy, takie jak Pidgin czy Transmission stają się szare i nawet z wyłączeniem jest problem. A jeśli chodzi o otwieranie nowych okien, aplikacji, to jest niemożliwe. Wtedy zwykle wciskam "Menu" (które otwiera się normalnie) i chcę wyłączyć kompa przyciskiem "Zakończ". Nie otwiera się te okno zamykania. Mechanicznie więc, wciskam przycisk wyłączenia/włączenia laptopa i wtedy otwiera się to okno zamykania, jednak zamiast tych ikonek przy każdym poleceniu jest biały kwadrat z czerwonym krzyżykiem, jakby system w ogóle nie wykrywał tych grafik. Wybieram "Wyłącz komputer", normalnie otwiera się okno zamykania, tzn. ten czarny ekran, ale nie zamyka się do końca, tylko staje w jakimś procesie. Kiedy klikam ten przycisk wyłączenia/włączenia laptopa, jakaś linijka się pojawia raz za razem (nie pamiętam, co tam pisało, następnym razem to przepiszę i rzucę tu na forum). Zamknąć mogę dopiero brutalnie, tj. przytrzymać ten przycisk.
Ostatnio natomiast doszedł jeszcze lepszy cyrk. Komp mi się sam wyłącza! Po prostu, pracuję sobie i nagle jeb, momentalnie komp przestaje pracować, i nie tak normalnie, że się zamykają po kolei wszystkie procesy, tylko tak, jakbym przytrzymał ten przycisk wyłączenia/włączenia laptopa.
Co się dzieje? Coś nie tak z kompem, czy może wirus? Kiedy komp wchodzi w ten pierwszy stan, który opisałem, zaczyna jakoś tak dziwnie pracować.
|