Witam,
no cóż zachciało się od nowa zainstalować system to jest nauczka

Początek w skrócie:
1. miałem LMDE x64 gnome,
2. format->zainstalowałem LMDE x64 xface - trochę się po aktualizacji popsuł, próbowałem naprawić, ustawić pod siebie, wreszcie się poddałem (pod koniec już coś było nie tak i tutaj chyba coś źle zrobiłem), ale najgorsze wystąpiło po instalacji sterowników nvidia, tam się już całkiem rozłożył
*tutaj trza jeszcze dopisać iż po restarcie, system odpalił się prawidłowo do momentu ładowania gdm - tak sterowniki się nie chciały od grafiki załadować i nic nie dało się zrobić więc wyłączyłem laptopa ręcznie przyciskiem
3. restart, instalacja archa i tutaj można zakończyć bo to ostatni raz kiedy udało mi się zbootwać live usb (instalacja się nie odpaliła)
4. wchodzenie w tryb ratunkowy nic nie daje, sypie błędami jak szalony, partycja w trybie odczyt, reszty nie da się zamontować (przez chwilę myślałem, że je utraciłem, ale raczej się nie montują bo nawet zwykłego pendriva nie mogę ręcznie dać)
Nie działa żadny live usb, tryb ratunkowy się odpala, ale co najwyżej potrafię przeglądać partycję systemową. Po południu kupię cd to spróbuje z cd live pojechać, ale czy to coś zmieni?
Wszystkie błędy występują na systemowej sda5, szybko ten ekran przelatuje, ale zawsze pisze coś "EXT-4 ..."
Pytajcie o co chcecie i jakie info jeszcze potrzebujecie?