Forum Linux Mint Polska

Autor Wątek: Demonizowanie Linuxa  (Przeczytany 566 razy)

Offline Nasedo

  • Miętowe nasionko
  • *
  • Wiadomości: 6
  • Punkty: 0
  • Środowisko graficzne: Cinnamon
  • Wersja systemu: 18
Demonizowanie Linuxa
« dnia: Listopad 09, 2017, 11:55:52 am »
Witajcie,

Nie jestem do końca pewien, czy wybrałem odpowiedni dział - jeżeli administracja uzna za konieczne przeniesienie, proszę to zrobić.

No właśnie, dlaczego taki tytuł posta? Dlatego, że zastanawia mnie, dlaczego tak wiele osób demonizuje Linuxa i patrzy na niego przez pryzmat dawnych systemów, których użytkowanie czy też instalacja była tylko dla wybrańców - posiadających znaczną wiedzę, a do tego obeznanych w magicznych sztukach.
Swoje rozważania chcę odnieść do typowego Kowalskiego, nie do specjalistów wybierających sprzęt i system, do konkretnego zastosowania - ale po kolei.

Kiedy typowy Kowalski, decyduje się na nowy komputer, popularnie zwany "do neta" - gdzie potrzeby takowego użytkownika nie są zbyt wyszukane, zawężające się do przeglądania internetu, wliczając w to serwisy społecznościowe, przeglądanie "foci" z aparatu czy z komórki, korespondencja e-mailowa, napisanie jakiegoś pisemka "we Wordzie", tudzież posłuchanie muzyki, obejrzenie filmu... i na tym kończą się zaawansowane zastosowania Kowalskiego.

Jako pierwszą bolączkę, którą ja osobiście dostrzegam, to zakup z pre-instalowanym systemem, oczywiście Windows. Oczywiście, jest to pewnego rodzaju ukłonem w stronę klienta, bo dlaczego niby Kowalski miałby samodzielnie zainstalować Łindołsa? To tak, jakby z marszu mnie posadzić do wielotonowej koparki i oczekiwać iż wykopię dziurę pod wielki basen - nie do osiągnięcia. Jednak, ten piękny i pre-instalowany system zawsze mnie przerażał - jako iż napchany jest producenckim śmieciem, a wydajność takiego komputera prowadzi do zastanowienia się: "Dlaczego ten nowy, dobry sprzęt działa tak wolno, źle?" - no ale Kowalski, przez brak porównania, może tego nie wiedzieć, nie odczuwać. Inni Kowalscy, wspierani przez sprzedawców mają zapewne zakodowane, że musi znaleźć się w komputerze anty-wirus, który chroni i broni, przed bliżej nieznanym złem, czyhającym na wszystkich Kowalskich, aby znienacka poprzez zmasowany atak uderzyć w nich. Pół biedy, jeżeli Kowalski ma zaprzyjaźnionego sąsiada czy innego pociotka, który postawi mu czysty system, lub udzieli niezbędnych porad... a jeżeli nie, Kowalski męczy się ze swoim komputerem "do neta" - zupełnie nie podejrzewając, że może być lepiej.

Pamiętam rozmowę z pewnym niedoświadczonym użytkownikiem komputerów, który swego czasu, jako miłośnik Androida, wstępnie zafascynował się Linuxem. Nawet wysnuł pewną odważną teorię, że gotowe pendrive z takimi systemami powinny być sprzedawane, aby użytkownik mógł w prosty sposób z tego skorzystać. Co ciekawe, kiedy w przystępny sposób stworzyłem instrukcję, jak samodzielnie pobrać Linuxa, stworzyć go bootowalnego, wystartować komputer i bez konieczności instalacji wypróbować go - stanął dęba... mój znajomy oczywiście, nie Linux, nie Windows, nie komputer.

Z kolei inna osoba, którą znam - dosłownie, jak się przyznała lubi demonizować Linuxa, głosząc twierdzenie, że Linux owszem, działa prawidłowo u innych, ale nigdy u niego.

I tu wracam do tytułu... i chciałbym bardzo poznać odpowiedź na pytanie: "Dlaczego ludzie demonizują Linuxa"? Dlaczego owa demonizacja jest niemalże równie mocna, jak wierzenia XVIII-wieczne, gdzie kiedy czarny kot przebiegał drogę, lub widziało się babę z próżnymi wiadrami, gwarantowało to rychłe nieszczęście.

Od dłuższego czasu (pewne dystrybucje) Linux oferuje naprawdę banalnie proste podejście, nie wymagające wiedzy i umiejętności. W większości przypadków - po prostu startuje, instalując (po cichu) wszystkie sterowniki i po chwili komputer jest gotowy do użytku. Czy może być jeszcze prościej? Również sama instalacja (na czystym dysku) jest banalnie prosta. Dlaczego tego się obawiać?

Linux oferuje przecież od razu praktycznie wszystkie potrzebne narzędzia i rozwiązania, których przeciętny Kowalski używa - wliczając technologię Java, Flash, oferując przeglądarkę, klienta poczty, dając obsługę multimediów, pakiet biurowy, za który nie trzeba płacić, Dodatkowo Linux nie jest tak narażony na wszelakie internetowe robactwo jak Windows - więc co jest nie tak z ludźmi?

Chciałbym zaznaczyć, że nie jestem ani neo-konwertytą, ani fanatykiem Linuxa. W domu korzystam zarówno z Windows, Mac OS jak i Linuxa - mam świadomość plusów i minusów różnych rozwiązań.

Offline mariusz_sz

  • Miętowy liść
  • *
  • Wiadomości: 38
  • Punkty: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Środowisko graficzne: Xfce
  • Wersja systemu: 18
Odp: Demonizowanie Linuxa
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 09, 2017, 13:43:34 pm »
Odpowiedź jest bardzo prosta.

Jeżeli jest to nowy model komputera prosto z półki - będą problemy z Linuxami i kernelami bo dopiero są dostosowywane.

Z Linuxem nie będzie za to żadnych problemów na 3-4 letnim sprzęcie.

Druga sprawa to FAKT, że Intel i Microsoft się bardzo lubią i jest płynna wymiana informacji o sprzęcie i sterownikach itp. i dostosowywane zanim trafi na półkę dla Kowalskiego a Linux jest dososowywany PO FAKCIE. Dlatego ludzie mają problemy na nowych kompach.

Ja sam mam teraz jazdy z nowym hardware: http://forum.linuxmint.pl/index.php?topic=9475.msg63829;topicseen#msg63829

Kiedyś było przekonanie, że trzeba się dużo naczytać aby Linux działał, bawić się terminalem itp. Te czasy minęły, ale ludzie mają to głęboko zakorzenione, a że ludzie są leniwi i nie chce im się czytać i śledzić no cóż....

Dlatego upatruje szansy dla tych systemów TERAZ kiedy wszedł Windows 10, którego serdecznie nienawidzę (jestem informatykiem w firmie z 200 komputerami) i wiem, że teraz aby Windows 10 działał to trzeba nieźle się naczytać różnych for itp. i non stop trzeba klikać w terminalu (TAK TAK - terminalu) powershell



« Ostatnia zmiana: Listopad 09, 2017, 13:50:46 pm wysłana przez mariusz_sz »
Mariusz :)

Offline Nasedo

  • Miętowe nasionko
  • *
  • Wiadomości: 6
  • Punkty: 0
  • Środowisko graficzne: Cinnamon
  • Wersja systemu: 18
Odp: Demonizowanie Linuxa
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 09, 2017, 14:20:30 pm »
Chyba nie do końca udało mi się przedstawić to, co myślałem.

Pisząc "nowy komputer" (dla Kowalskiego) nie mam na myśli najnowszego sprzętu wprowadzonego na rynek, ale nowy w sensie "nowy u niego" - może to być komputer ze sklepu, ale model sprzed kilku lat, albo komputer budżetowy, jak nawet sprzęt używany, niedrogi, po-leasingowy.
Zresztą, czy Kowalski tak naprawdę wie o sprzęcie i sterownikach? Czy tak naprawdę patrzy na tajemnicze cyferki, które robią na nim wrażenie?

Przyznam, że Windows 10 też osiągnął próg krytyczny mojej akceptacji, zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym, gdyż nie wyobrażam sobie aby komputer "za mnie myślał i decydował". Nie mam nawet na myśli tajemniczego szpiegowania i informowania "tajnych służb" o tym, czy przeczytałem o tym jak przyrządzić makaron z serem, czy oglądam samochodziki dla maluchów z myślą o prezencie na gwiazdkę.

Właśnie, skąd owe zakorzenione poglądy tak długo mogą siedzieć w ludziach? Czy nie ma zupełnie potrzeby aby swoje poglądy aktualizować? Dlaczego w takim wypadku nie bazować na starych informacjach i nie uznawać pojazdu mechanicznego za wyjątkowo awaryjny, bo przecież jadąc syrenką na urlop, w czasach słusznie minionych, pan domu i ojciec dzieciom obowiązkowo musiał pół urlopu spędzić pod wymarzonym samochodem, aby raczył całą rodzinkę do domu odwieźć.

Owszem, ludzie są leniwi - ale mam wrażenie, że następuje degradacja intelektualna, postępująca niezwykle szybko. Niby dostęp do informacji jest większy, niby sposoby zdobywania informacji są proste, czasami wręcz banalne - ale ludzie zachowują się, jakby mieli kontakt z obcą cywilizacją.

Offline mariusz_sz

  • Miętowy liść
  • *
  • Wiadomości: 38
  • Punkty: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Środowisko graficzne: Xfce
  • Wersja systemu: 18
Odp: Demonizowanie Linuxa
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 09, 2017, 18:38:16 pm »
Dlaczego tak jest to już jest temat dla socjologów.

Linux jest dobrym systemem pod warunkiem, że nie wychodzisz ponad standard tego co oferuje.

Jeżeli KOWALSKI ma nietypowy hardware, oprogramowanie, które w std. nie jest przeznaczone na ten system to polegnie. A na Windowsie zrobi to dwoma kliknięciami myszki i vice versa. Wszystko zależy od potrzeb KOWALSKIEGO do czego to ma służyć.



Mariusz :)

Offline rrico

  • Miętowy liść
  • *
  • Wiadomości: 34
  • Punkty: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Środowisko graficzne: Mate
  • Wersja systemu: Inny
Odp: Demonizowanie Linuxa
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 10, 2017, 09:08:44 am »
Ja to widzę przez pryzmat konsumenckiego trybu życia. Obecnie ludzie stali się tak wygodni, że przyzwyczaili się do kupowania "nowych" rzeczy z "promocji" i innych "okazji", "rabatów" itd. Podatność na reklamy wzrosła. To po co ma taki Kowalski (Robercik, nie obruszaj się, tu chodzi o 'standardowego polaka') wałkować się na starszym sprzęcie, na którym pójdzie mu Linux, jeżeli może mieć "nowego kompa" za nieduży stosunkowo pieniądz. I po co ma czytać cokolwiek, jeżeli może siadać i klikać, zrobi się samo za niego. Ludzie lubią obecnie jak się myśli za nich, bo to wygodne i nie obciąża mózgownicy. Utarło się, że nowe znaczy lepsze. Produkt uboczny naszego obecnego stylu życia po okresie reformacji, przed którym wszyscy mieli tak samo i każdy musiał się nakombinować żeby mu coś działało, co obligowało do myślenia. 
----------------------
Linux Mint 18.2 Mate/Cinnamon x64 | lap Toshiba satellite A350
Ubuntu Mate 16.04.2 x64 | klocek składak (offline)

Offline Nasedo

  • Miętowe nasionko
  • *
  • Wiadomości: 6
  • Punkty: 0
  • Środowisko graficzne: Cinnamon
  • Wersja systemu: 18
Odp: Demonizowanie Linuxa
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 10, 2017, 10:19:42 am »
@rrico - owszem, zgadzam się, że konsumencki tryb życia istnieje. Ale czy ten sam konsumencki tryb życia zgodnie ze swoją definicją nie ma sprawić, aby owemu konsumentowi było lepiej, zamiast gorzej?
Wspominasz o promocjach, okazjach i to właśnie takie sprzęty mogą też okazać się starsze. Jeżeli ciągle w sklepach można kupić jakieś skromne Celerony, z grafiką Intel HD - to czy nazwiemy to nowym sprzętem na którym Linux nie pójdzie?

Jednak, na co chcę zwrócić uwagę, zestawiając obecne (łatwe) Linuxy, w tym Minta - z Windows. Linux aby przekonać się czy działa, umożliwia stworzenie (w prosty sposób wersji LIVE) - jest to procedura tak łatwa, opisana w wielu miejscach w sposób przejrzysty i zapewne są również do tego instrukcje po polsku. Jeżeli zaś takowy Linux będzie działał w wersji LIVE bez instalacji, można założyć że też takowy Linux będzie działać po instalacji.

Ale, przyznam rację, aby mieć Linuxa, trzeba się albo pozbyć Windows, albo zrobić miejsce na dysku dla Linuxa, a tu już żaden Linux nie pomoże, nie pomyśli sam za Kowalskiego. Mam wrażenie, że Microsoft mógł wykorzystać "brak obciążania mózgownicy" swoich klientów i wprowadził Windows 10 tak, aby zrobiło się to samo. Użytkownik, któremu myślenie jest obce - po prostu przełknie to, nawet klnąc pod nosem, ale oczywiście nie wykona żadnych czynności samodzielnie - no bo jak to zrobić? Zostaje z nowym systemem, który działa jak chce, kiedy chce i według życzeń pana i władcy Microsoftu.

Offline ciastek1981

  • Linux User #621498
  • Pole mięty
  • ******
  • Wiadomości: 714
  • Punkty: 102
  • Płeć: Mężczyzna
  • Deepin && Voyager 16.04.X LTS (Xubuntu)
  • Środowisko graficzne: Inne
  • Wersja systemu: Inny
Odp: Demonizowanie Linuxa
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 10, 2017, 12:23:05 pm »
Windows z Fall Creators Updates sam kręci na siebie bat.

Linux nie jest tylko na starsze komputery, Dell, Intel (01.org), Nvidia to poważne firmy. Problem polega na tym, że np. do Minta pewne rzeczy mogą trafić z opóźnieniem.
Dla przykładu najnowsze stabilne pakiety w systemach od debianowych powinny być w Debian-Backports (z nie do końca zweryfikowanymi zależnościami), potem trafiają do Ubuntu, a na końcu do Minta.

Często producenci komputerów nie implementują jakiś układów w sposób standardowy (data sheet producenta). Najczęściej w Linuksach szuka się sterownika dla układu, a w Windowsach sterownika dla urządzenia. O ile producent jakiegoś patentu zrobi sobie swój sterownik pod Windowsa to pod Linuksa już niekoniecznie.

Kupując nowy sprzęt patrzyć trzeba czy jest sensownej jakości, a nie jednorazowy i polutowany. Czytając specyfikację laptopa już możemy wiedzieć czy coś będzie śmigać czy nie. Producenci dołączają kartę specyfikacji i piszą, np. że karta od Intela czy od Rivet Networks (Killer) potem już wiesz, że w środku powinien być jakiś sensowny układ który będzie działał z iwlwifi czy z firmware-atheros.

Offline rrico

  • Miętowy liść
  • *
  • Wiadomości: 34
  • Punkty: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Środowisko graficzne: Mate
  • Wersja systemu: Inny
Odp: Demonizowanie Linuxa
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 10, 2017, 13:13:44 pm »
Z tymi sterownikami to przecież są całe gigantyczne firmy, które żyją głównie z tego. Trudno sobie wybrazić żeby z dnia na dzień wszystkie patenty stały się otwarte, a jeszcze trudniej że taka grupa ludzi wyrzeknie się źródła zarobku lub zmieni branżę. Moim zdaniem może zaistnieć równowaga rozwiązań własnościowych i otwartych, coś w proporcji 50x50 (do tego powoli zmierzamy), gdzie poszczególne rozwiązania będą do wyboru dla konsumenta. Chcesz, bierzesz otwarte wspierając ludzi kreatywnie pracujących na rzecz tych rozwiązań, nie chcesz, kupujesz zamknięte wspierając miejsca pracy w krajach dalekich. Zwykła kwestia wyboru.
Patrząc tak bardziej z "naszej" strony to raczej czysta fantastyka żeby wszyscy ci ludzie piszący płatne oprogramowanie byli trzymani przez firmy do pracy nad kodem GPL. A może powinni działać dwutorowo? I jak zrobić żeby ten "nasz" tor też był opłacalny dla korpo, tak żeby mogła wspierać tych pracowników? Znacie jakieś rozwiązania gdzie to się odbywa inaczej niż hobbystycznie?
----------------------
Linux Mint 18.2 Mate/Cinnamon x64 | lap Toshiba satellite A350
Ubuntu Mate 16.04.2 x64 | klocek składak (offline)

Offline Ulvhedin

  • Globator Moderalny
  • Spamerzy
  • *******
  • Wiadomości: 1565
  • Punkty: 1118
  • Płeć: Mężczyzna
  • Środowisko graficzne: Xfce
  • Wersja systemu: Inny
Odp: Demonizowanie Linuxa
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 10, 2017, 14:59:07 pm »
Dodam od siebie ze Linux jako taki i najwieksze dystrybucje maja całe sztaby ludzi OPŁACANYCH za tworzenie danej dystrybucji.
Kernel nie tworza zapaleńcy tylko ale także normalni regularni pracownicy poszczegolnych firm takich jak redhat, suse czy canonical. Ze nie wspomne o Oracle czy Microsoft. :)


Offline mariusz_sz

  • Miętowy liść
  • *
  • Wiadomości: 38
  • Punkty: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Środowisko graficzne: Xfce
  • Wersja systemu: 18
Odp: Demonizowanie Linuxa
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 10, 2017, 15:30:51 pm »
To prawda. Linux bardzo sprawdza się jako serwer baz danych, aplikacji www itp.

Z tym, że głównie dlatego, że nie chodzi o stabilność systemu - gdyż konia z rzędem temu co widział wywalonego Windows Serwer 2008 wzwyż - ale o koszty licencjonowania.

U mnie w firmie kiedy trzeba by było wywalić kasę na 200 Cal-i nie mówiąc o terminalowych czy WWW zaorało by budżetem firmy.

Mariusz :)

Offline Nasedo

  • Miętowe nasionko
  • *
  • Wiadomości: 6
  • Punkty: 0
  • Środowisko graficzne: Cinnamon
  • Wersja systemu: 18
Odp: Demonizowanie Linuxa
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 10, 2017, 17:56:39 pm »
Chciałbym zwrócić uwagę, iż koledzy oddalają się nieco od tematu. Oczywistym jest, że Linux nie jest rozwiązaniem dla każdego, rozwiązaniem do wszystkiego, mało tego, jedna dystrybucja może działać lepiej na danym sprzęcie, inna gorzej, a trzecia wcale. Nie neguję tego.

Problemem demonizujących jest niechęć do spróbowania. Kompletnie skostniałe myślenie, obawy rodem z lat 40tych ubiegłego wieku "nie rusz bo zepsujesz". Takich ludzi nie daje się przekonać do bezinwazyjnej, bezpłatnej próby jaką jest przetestowanie wersji LIVE. Bazują oni na jakiś zabobonach, bo inaczej tego nie potrafię nazwać.
Pamiętam, iż rozmawiałem z jednym człowiekiem (notabene, który wybrał Windows 10, z powodu tego, iż jest wspierany) - ale kiedy zachęcałem do tego, aby wyłączył "fast startup" aby wejść do ustawień BIOSu w swoim komputerze, aby wybrać pendrive z innym systemem operacyjnym, to stwierdził, że nie będzie się szarpać z komputerem. Dodam, że nie jest to pięcioletnie dziecko, ani nawet nastolatek, ani niedołężny starzec w wieku lat 90+
Nie jest to jedyny przykład demonizowania. Ludzie lubią powtarzać zasłyszane plotki, na zasadzie, że "Linux to ....." (w miejsce kropek wstaw mniej lub bardziej niewybredny epitet. Inni z kolei przekonani są o własnej wręcz ułomności, twierdząc, że nie będą w stanie nic zrobić.
Czy naprawdę ludzkość cofa się w rozwoju, a procentowy udział Linuxa świadczy o tym, ile zostało ludzkości myślącej?

Offline mariusz_sz

  • Miętowy liść
  • *
  • Wiadomości: 38
  • Punkty: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Środowisko graficzne: Xfce
  • Wersja systemu: 18
Odp: Demonizowanie Linuxa
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 10, 2017, 18:15:30 pm »
Nie odbiegam od tematu. Napisałem: jest to temat dla socjologów i psychologów społecznych.

Trzeba by to było zbadać na próbie 1000 osób i wtedy wypowiedzieć się w tym konkretnym temacie.

Nie czuję się kompetentny w tym temacie.

Moim skromnym zdaniem forum LINUX MINT służy to rozwiązywania technicznych a nie psychologicznych czy społecznych problemów.

Ale to moje prywatne spostrzeżenie  ;)
Mariusz :)

Offline ciastek1981

  • Linux User #621498
  • Pole mięty
  • ******
  • Wiadomości: 714
  • Punkty: 102
  • Płeć: Mężczyzna
  • Deepin && Voyager 16.04.X LTS (Xubuntu)
  • Środowisko graficzne: Inne
  • Wersja systemu: Inny
Odp: Demonizowanie Linuxa
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 10, 2017, 18:41:11 pm »
Sekta Minciarzy i Manjarowców (dwie najgorsze grupy w internetach, zwłaszcza na Reddicie) wiecznie żywa. Jeden system, jeden wódz (Clem) i etc  8)

Nie ma co na siłę uszczęśliwiać ludzi i wciskać im jakiś system. To tak jak z podrywaniem dziewczyny której się NIE podobasz - efekt zawsze marny. Co najwyżej możesz liczyć na chwilę uwagi na odczepnego.

Pisanie ogólne nie ma sensu. Każdy ma swoje fobie i upodobania.

Nigdy nie przekonasz kogoś kto ma Windowsa, a w Linuksach nie podobają mu się czcionki czy wentylator procesora bardziej szumi.

PS RedHatowi to szczególne wyróżnienie należy się za systemd. Dla kogoś kto jest hobbystą to czarna magia.

Offline pompio

  • Miętowa sadzonka
  • **
  • Wiadomości: 71
  • Punkty: 0
  • Środowisko graficzne: Cinnamon
  • Wersja systemu: 18
Odp: Demonizowanie Linuxa
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 10, 2017, 21:25:23 pm »
Przecież ta dyskusja kolegów jest bez sensu moim skromnym zdaniem.
Najbardziej rozumiem zamysł i intencje kolegi Nasedo.
Wszystko rozpoczyna się w momencie określenia po co kupuje komputer.
Jeśli do codziennych działań typu:
poczta
FB
wiadomości
pasjans
itp.,
to jakie ma znaczenie system?
Prosty przykład. Poznałem kobietę, która nawet nie znała słowa linux. Po kilku dniach nie włącza swojego lapka, tylko mój
z linuxem i twiedzi że nie ma dla niej żadnej rónicy na którym robi to o czym wspomniałem wyżej.
Oczywiście sprawy instalacji i konfiguracji są poza jej zasięgiem.
Ale również sprawy instalacji i konfiguracji Windowsa są poza jej zasięgiem. Więc??
Więc nie ważne jaką platformę, system "podłożymy" przeciętnemu Kowalskiemu on sobie poradzi bez problemu.
Szanowni koledzy zaczęli się rozwodzić na temat wieku sprzętu, na temat inastalacji, itp., itd.
Otóż większość użytkowników Windows nie odważyłoby się go instalować, konfigurować. Używają to co im świat zapodał.
Jak są problemy, to proszą kolegę, koleżankę, informatyka, firmę o pomoc.
Taki jest przecietny Kowalski. Coś co kupi ma działać.
Reasumując, zgadzam sie z kolegą Nasedo ponownie. Zupełnie niepotrzebnie, bezzasadnie, demonizuje sie linuxa w obecnych czasach. 

Offline mariusz_sz

  • Miętowy liść
  • *
  • Wiadomości: 38
  • Punkty: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Środowisko graficzne: Xfce
  • Wersja systemu: 18
Odp: Demonizowanie Linuxa
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 11, 2017, 11:47:18 am »
Po pierwsze: nikt nie demonizuje Linuxa w DZISIEJSZYCH czasach. Tak było od chwili jego powstania i odpowiedzialny jest za to m.in. MICROSOFT i APPLE

Dlaczego? Bo jest za darmo. A ludzie jak za coś płacą to czują się wyróżnieni bo czują się "kimś" i mają produkt klasy PREMIUM. Przykład IPHONE - i nikt nie powie, że jest w 100% lepszy od ANDROIDA (notabene LINUXA)

Tam gdzie ma być LINUX i się za niego płaci KOWALSKI to docenia choć niekoniecznie wie, że tam się znajduje np.czołowych producentów jak: NASY, UTM-y, ROUTERY, FIREWALLE i mógłbym wymieniać bez liku.

Więc moim skromnym zdaniem tekst, że DEMONIZUJE SIĘ LINUXA W DZISIEJSZYCH czasach można włożyć między bajki.

Tam gdzie ma być: JEST
Mariusz :)