Forum Linux Mint Polska

Pełna wersja: Q4OS - problemy z siecią
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Eloszka Big Grin Słyszałem, że bardzo tęskniliście za moimi dziwnymi problemami Tongue

Inspiracją do powstania tego posta był temat:

https://forum.linuxmint.pl/showthread.php?tid=613

A konkretnie post @dedito polecający Q4OS ze względu na niskie zużycie zasobów oraz prostotę obsługi (jakkolwiek by tego nie ująć). Ponieważ mój Asusek wyraźnie dogorywa to ten temat mnie zainteresował. Zassałem sobie więc Q4OS w postaci Live i wpakowałem na pendriva do testów. Wszystko wygląda ładnie, jak się uruchamia to komputer zapomina co to ściny, po prostu bajka Smile Tylko jest jedno ale... Mam problem z konfiguracją sieci. Tak się składa, że jeśli chodzi o Asusa korzystam wyłącznie z wi-fi (wiele powodów za tym stoi, a wśród nich jakiś feler w karcie sieciowej, który generuje problemy ze sprzętem po podpięciu kabelka, to też wada fabryczna [kiedyś ograniczona wyłącznie do konieczności ponownego podpięcia by sieć była bo za pierwszym razem zawsze była sieć niezidentyfikowana] niestety postępująca) no i tu pojawia się problem bowiem mam sieć zabezpieczoną czym się tylko da, a o ile w Q4OS da się wpisać SSID o tyle opcji hasła to ja już nie widzę Confused I tu pojawia się pytanie - da się w ogóle korzystać z zabezpieczonej sieci?
Q4OS bazuje na Debianie.
Poza tym nie wiadomo co gdzie i jak wpisujesz.
Mówisz masz Wink

Wpisuję w oknach narzędzi związanych z konfiguracją sieci jakkolwiek by to nie nazwać Tongue

Dodano po pewnym czasie:
Ok dorzucę jeszcze jedną super informacyję. Program do sieci to TDENetworkManager 0.9, wersja chyba mało istotna ale - TDE R14.0.6

Gdzieś wpadła (i niestety szybko wypadła ;( ) mi stronka, gdzie jakiś facet miał problem z debianem takiej natury, że wi-fi w ogóle mu nie działało, a rozwiązał to tak, że po prostu program zmienił... Perfidnie wklepał w konsolę apt-get ect. i najpierw zainstalował nowy, a potem oryginalny wywalił i mu to niby działało. Chętnie bym spróbował, ale jestem zielony jak woda w Wiśle po Czajce i nie znam żadnych programów, zwłaszcza do zarządzania siecią, a pod debian w szczególności. Nie da się ukryć, że do tej pory obcowałem jedynie z ubunciakami Big Grin

Dodano po pewnym czasie:
Ok. Kolejny update Tongue Rozwiązałem już problem z Wi-fi w sposób jak opisałem, czyli zainstalowałem inny menadżer sieci. Padło na Wicd, który jest tak prosty w opsłudze jak ja jestem expert w linuxie, a przynajmniej jeśli chodzi o szyfrowanie... Boziu ile ja się namordowałem by odgadnąć, że w tym programie WPA 2 (personal) to WPA 1/2 (Passphrase)... (hakerzy welcoe to xD) Powiem tak... Może nie jestem specjalistą od sieci, dość powiedzieć, że jestem równie zielony co w linuxie, ale tak popierdzielonych konfiguracji przed oczami to ja jeszcze nie miałem...

Ale wracając, teraz mam inny problem a mianowicie dźwięk działa jedynie na głośnikach laptopa, jakby miał centralnie wywalone na port jack czy jak go się tam nie pisze. Nie wspomnę już o tym, że wine działa mi tak jak na Cinamonie wtedy co problem miałem z tą różnicą, że gorzej bo kilkukrotna próba uruchamiania apki nic nie wnosi. Próbowałem naprawić to w taki sam sposób, ale oczywiście dupcia. Teraz dodatkowo przy updaie czepia się konsolka lutrisa, którego oczywiście przy okazji próbowałem mu wcisnąć, ale nie dał się xD Uznał, że to syf i domaga się mojej interwencji w tej sprawie xD