Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mint na dysku wirtualnym
#11
0
Ja też testuję od niedawna minta a wczoraj doinstalowałem manjaro Smile to dorzucę od siebie swoje spostrzeżenia.

Wydajność na wirtualnym a na prawdziwym sprzęcie jest bardzo duża - wiedziałem o tym od początku więc spodziewałem się że mogą występować zamulenia różnego rodzaju.

Trochę przetestowałem i następnie wyciągnąłem stary dysk usb  i na nim zainstalowałem minta.
Dzięki temu mogłem używać systemu na prawdziwym sprzęcie a jednocześnie miałem windowsa nieruszonego.
Tu też miałem problemy z wydajnością ale tylko dysku(zakładałem że tak będzie) ale pozwoliło mi to pobawić się i przetestować.

Niestety miałem kilka problemów w takiej konfiguracji, które nie występowały w wirtualce:
1. Zawieszanie się - tu problemem było oc procka ale znalazłem rozwiązanie, które opisałem na forum Smile
2. Różne dziwne losowe problemy z ładowaniem się systemu - tu sprawcą był właśnie ten dysk usb ale dzięki temu mogłem czegoś nowego się nauczyć - rozwiązań dla "prawdziwych" problemów, które mogły występować.

Po którymś razie jak dysk usb nawalił pomyślałem: Mam 3 dyski w kompie: ssd z windowsem, dysk 1tb z danymi i 500 gb z danymi, które mogę stracić(smart dysku i jego zachowanie w przeszłości pokazują że jego żywot już powoli dobiega końca - więc nie trzymam tam niczego czego nie chce stracić).
Więc zrobiłem format dysku 500 gb - odłączyłem fizycznie dysk 1tb i ssd - a następnie na dysku 500gb zainstalowałem Minta - po wszystkim podłączyłem ponownie pozostałe dyski i teraz przy bootowaniu jak chce uruchomić linuxa to wciskam F12 i wybieram odpowiedni dysk Smile

Testuję i testuję w wolnym czasie i wiem że Linux zagości u mnie na stałe Smile
Ale dlaczego dopiero zagości?
Dopóki jestem na studiach to jestem siłą rzeczy zmuszony korzystać z programów z jakimi tam pracuję - nie wszystko udało mi się odpalić na linuxie  a po drugie jestem graczem i wiem że teraz nastąpiła rewolucja ale u mnie występuje jakiś dziwny problem z płytą główną i jak karta graficzna(sprawdzone na kilku innych też tak się dzieje) chodzi na fabrycznych zegarach to się często zawiesza - rozwiązaniem jest zmniejszenie zegarów o jakieś 10MHz w windowsie bez problemów mogę to zrobić w afterburnerze a w Linuxie nie ma takiego prostego narzędzia ale za to znalazłem prawdopodobnie inne wyjście ale jak na razie u mnie to nie działa Sad a raczej mam problem z uruchomieniem wyższej wersji kernela na mincie - z tego powodu zainstalowałem manjaro żeby tam to przetestować Smile

Uff ale się napisałem Tongue

Uff, ale się naformatowałem Tongue
Odpowiedz
#12
0
Witam,
Ja okroiłem win10 ze wszystkiego pod virual boxa.

win10 zabiera 10% zasobów.

Koniecznie doinstaluj dodatek vbox a nastepnie w wirtualce mincie dodaj (zamonuj) dodatek guest i go zainstaluj.
Wtedy wirtualka w pełni skorzysta z zasobów (sterowników) windowsa.
Dodatek udostępnia również dodatkowe funkcje.

Tak 3 linuxy uruchamiam jednocześnie. (inne systemy też)

Sprzęt: Laptop i7 2grafiki, SSD i HD , 8gb ramu

Pozdr. A
Odpowiedz
#13
0
Nio i tu się rozumiemy bo ja również lubię sobie pograć i to opóźnia moje kompletne przejście na Mina bo nie wiem jak to z tymi grami jest. Ponoć starsze NFSy chodzą... jakoś. Ja nie mogę tak zmieniać hardware bo mam laptopa i też przy przejściu kompletnym na minta muszę załatwić sobie dysk gdzie przechowam moje "seksowne" fotki i filmy. Także w moim przypadku o wielu sprawach muszę pomyśleć.


(23-04-2019, 11:29)Karpiu napisał(a): Ja też testuję od niedawna minta a wczoraj doinstalowałem manjaro Smile to dorzucę od siebie swoje spostrzeżenia.

Wydajność na wirtualnym a na prawdziwym sprzęcie jest bardzo duża - wiedziałem o tym od początku więc spodziewałem się że mogą występować zamulenia różnego rodzaju.

Trochę przetestowałem i następnie wyciągnąłem stary dysk usb  i na nim zainstalowałem minta.
Dzięki temu mogłem używać systemu na prawdziwym sprzęcie a jednocześnie miałem windowsa nieruszonego.
Tu też miałem problemy z wydajnością ale tylko dysku(zakładałem że tak będzie) ale pozwoliło mi to pobawić się i przetestować.

Niestety miałem kilka problemów w takiej konfiguracji, które nie występowały w wirtualce:
1. Zawieszanie się - tu problemem było oc procka ale znalazłem rozwiązanie, które opisałem na forum Smile
2. Różne dziwne losowe problemy z ładowaniem się systemu - tu sprawcą był właśnie ten dysk usb ale dzięki temu mogłem czegoś nowego się nauczyć - rozwiązań dla "prawdziwych" problemów, które mogły występować.

Po którymś razie jak dysk usb nawalił pomyślałem: Mam 3 dyski w kompie: ssd z windowsem, dysk 1tb z danymi i 500 gb z danymi, które mogę stracić(smart dysku i jego zachowanie w przeszłości pokazują że jego żywot już powoli dobiega końca - więc nie trzymam tam niczego czego nie chce stracić).
Więc zrobiłem format dysku 500 gb - odłączyłem fizycznie dysk 1tb i ssd - a następnie na dysku 500gb zainstalowałem Minta - po wszystkim podłączyłem ponownie pozostałe dyski i teraz przy bootowaniu jak chce uruchomić linuxa to wciskam F12 i wybieram odpowiedni dysk Smile

Testuję i testuję w wolnym czasie i wiem że Linux zagości u mnie na stałe Smile
Ale dlaczego dopiero zagości?
Dopóki jestem na studiach to jestem siłą rzeczy zmuszony korzystać z programów z jakimi tam pracuję - nie wszystko udało mi się odpalić na linuxie  a po drugie jestem graczem i wiem że teraz nastąpiła rewolucja ale u mnie występuje jakiś dziwny problem z płytą główną i jak karta graficzna(sprawdzone na kilku innych też tak się dzieje) chodzi na fabrycznych zegarach to się często zawiesza - rozwiązaniem jest zmniejszenie zegarów o jakieś 10MHz w windowsie bez problemów mogę to zrobić w afterburnerze a w Linuxie nie ma takiego prostego narzędzia ale za to znalazłem prawdopodobnie inne wyjście ale jak na razie u mnie to nie działa Sad a raczej mam problem z uruchomieniem wyższej wersji kernela na mincie - z tego powodu zainstalowałem manjaro żeby tam to przetestować Smile

Uff ale się napisałem Tongue

Uff, ale się naformatowałem Tongue

Właśnie. Czy absolutnie konieczne jest wyczyszczenie całego dysku a nie np tylko partycji C z systemem? Z tego co widzę to trzeba cały HDD wyczyścić... czy tak?
Odpowiedz
#14
0
W roku 2018 dokonała się mała rewolucja w temacie gier windows i ich uruchamianiu w środowisku linux.
Musiałbyś sprecyzować swoje potrzeby.
Całego dysku nie trzeba czyścić.
Odpowiedz
#15
0
Hmm... lubię pograć w NFSy ale nie te najnowsze bo są do bani. Test Drive Unlimited, Live for speed. NFSy są bo widziałem na tym programie "playforwindows" czy jakoś tak. Mój laptop tych nowszych gier nie bardzo pociągnie tak czy siak.

Oooooo... Oczywiście gadu-gadu bo nadal używam i tylko dzięki temu mam kontakt z niektórymi ludźmi :-)

Rozglądam się też za nowym laptotem a skoro będzie bez systemu to i cena mniejsza :-) I jeszcze jak będę śmigać na Mincie to miodzio :-)

Odnośnie dysku to obecnie mam 750GB. 3 partycje... jedna na system i dwie na wszystko inne. Będzie miło jeśli uda się tylko tą pierwszą partycję wyczyścić i postawić tam Minta i sterowniki i całe oprogramowanie. W przeciwnym razie muszę szukać sposobu na przeniesienie tymczasowe zawartości tych 2 partycji. Zdjęcia, filmy itd przy czym zdjęcia są dla mnie bardzo ważne. Cała moja historia w tam jest :-)


(23-04-2019, 22:14)dedito napisał(a): W roku 2018 dokonała się mała rewolucja w temacie gier windows i ich uruchamianiu w środowisku linux.
Musiałbyś sprecyzować swoje potrzeby.
Całego dysku nie trzeba czyścić.
Odpowiedz
#16
0
Nie musisz całego dysku formatować wystarczy 1 partycja, ja formatowałem cały dysk bo tak mogłem, pozostałe dyski odłączyłem na czas instalacji bo mogłem a przy okazji zmniejszyłem ryzyko zniszczenia przez przypadek ich zawartości Smile
co do gier to zauważyłem że dużo osób poleca sprawdzać strony:
Lutris i ProtonDB
Odpowiedz
#17
0
Gadu-gadu ogarniesz Pidginem.
Partycje na Linuksa przeznacz 3 (pewnie trzeba będzie zrobić partycje logiczne, bo podstawowych zabraknie Smile jeśli to starszy sprzęt) załóż nowy wątek, pomożemy.
Odpowiedz
#18
0
Na starym forum instalowaliśmy gadu-gadu z powodzeniem na LMDE3, na Mincie powinno też działać.
https://forum-old.linuxmint.pl/index.php...l#msg67545
https://forum.gg.pl/showthread.php?1879-...1#post9545
Odpowiedz
#19
0
Spoko. Dzięki za wskazówki. Jest jeszcze jedna istotna sprawa. Fajnie jest mieć pewność, że na repozytorium będą sterowniki do mojego sprzętu, grafy zwłaszcza. Czy da się to sprawdzić będąc jeszcze na "okienkach"? Przed przejściem na Minta chcę się upewnić, że będę mógł korzystać z tego wszystkiego co mam "pod maską" :-)
Odpowiedz
#20
0
Dosyć łatwo jest to sprawdzić. Możesz uruchomić Minta z USB w trybie Live, czyli bez instalacji i jakichkolwiek zmian w komputerze. Jeśli uruchomi się bez problemu, to na 95% będzie tak samo po instalacji.
Dla pewności uruchom terminal (po uruchomieniu systemu w trybie Live - oczywiście) i wklej na forum wynik polecenia inxi -Fxz. Będziemy mogli ocenić czy będą problemy, i ewentualnie jak je rozwiązać.
Odpowiedz


Skocz do:




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości