Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
aktualizacja zainstalowanego systemu rozważania ogólne..
#1
0
Witam Wszystkich

Mam pytanie nowicjusza skierowane do doświadczonych użytkowników Linuxa. Zaznaczam, że nie chodzi o konkretną dystrybucję, ale o podejście ogólne. Przykładowo mam świeżo zainstalowane na dwóch komputerach  Tricię i Cinnamon. Tricia egzystuje na starym słabym technicznie komputerze (służy do poznawania Linuxa) a Cinnamon używany jest do codziennego użytku.Przechodząc do rzeczy informuję, że Tricia po instalacji woła o aktualizację 171 pakietów, natomiast Cinnamon około 400. Dla znającego Linuxa moje pytanie może jest trywialne ale dla nowicjusza niekoniecznie. Brzmi ono: jak mam podejść do sugerowanej przez komputery aktualizacji? Część pakietów nie jest mi znana, jądro tym bardziej (straszą, o ile dobrze pamiętam, recesją). Czy żmudnie mam studiować pakiet po pakiecie i indywidualnie je aktualizować czy też zignorować informacje o aktualizacji i dopiero zainteresować się nią w razie wystąpienia konkretnych problemów. Nasuwa się natychmiast pytanie co z bezpieczeństwem, ponieważ część pakietów dotyczy go bezpośrednio. Aktualizacje w Linuksie zależą od decyzji użytkownika, dokładnie na odwrót niż w Win. 10 gdzie są bezdyskusyjnie wymuszane (często naprawa starych błędów wnosi nowe).

pozdrawiam
Odpowiedz
#2
0
Aktualizować system i programy (bo tak działają aktualizacji na Linuksie) trzeba.
Mogą zdarzyć się problemy, ale z pewnością nie tak często jak w W10 (autopsja) - od tego masz Timeshift, żeby przywrócić system ze snapszota.

Liczba aktualizacji 171 vs. ~400 wynika wprost z tego, że Debbie jest oparta na Debianie, a Tricia na Ubuntu. Mimo wspólnych korzeni, są to dwie różne dystrybucje, czy może raczej gałęzie.
Niejakim zabezpieczeniem przed zbytnimi nowościami, które jak wiadomo mogą cierpieć na "choroby wieku dziecięcego" jest to, co ładnie opisał swego czasu @Magnus: https://forum.linuxmint.pl/showthread.php?tid=444
Ja puki co, nie miałem żadnych problemów z aktualizacjami w 20.1, z nowymi kernelami włącznie. A sprzęt, na którym używam Linuksa swoje lata już ma.
Odpowiedz
#3
0
Aktualizuję wszystko bez analizy, włącznie z kernelami i nie ma żadnych problemów. Komplikacje występowały tylko wówczas, gdy instalowałem nowsze jądra, które nie są w preferowanych aktualizacjach. Po powrocie do wcześniejszego kernela, wszystko wracało do normy.
Kartezjusz powiedział: myślę, więc jestem, a ja nie myślę, więc co?
Odpowiedz
#4
0
Technicznie to powinno się analizować aktualizowane pakiety. Big Grin Zamiast robić aktualizacji raz na miesiąc, lepiej jest robić aktualizację co dzień czy co drugi dzień, tak by tych pakietów aktualizowanych było relatywnie mało, co z kolei może przyczynić się do prostszej analizy problemów wynikających z samej aktualizacji -- mniej pakietów, to mniejszy krąg podejrzanych. W linux'ach jest mechanizm unattended-upgrades, który zajmuje się ogarnianiem automatycznych aktualizacji pakietów pod kątem bezpieczeństwa bez nadzoru użytkownika. Co do samego kernela, to zwykle aktualizacja tego samego numereka (np. 5.11.x czy 5.12.x) nie powinna sprawiać problemów, choć ostatnio częściej sprawia. Big Grin Zwykle jednak w systemie są dwa kernele (ten zaktualizowany i ten wcześniejszy), więc jak coś się złego dzieje, to reboot i ładujesz ten, na którym było wszystko ok. Generalnie to z aktualizacjami jest tak, że trza się tego nauczyć, by uniknąć problemów z nimi związanymi. Big Grin Mi to zajęło parę lat ale teraz za to ogromną większość pakietów, które mam w systemie (około 2777) wiem od czego jest i jak się coś po aktualizacji schrzani, to wiem, który pakiet jest winny albo chociaż co może sprawiać problemy. Do tego jest też apt-listbugs, który zwykle jest w stanie zatrzymać aktualizację jeśli ktoś wcześniej zgłosił problemy z danym pakietem, co jest bardzo użyteczne, choć jak ktoś korzysta z unstable/experimental (np. ja), to ten mechanizm zwykle trigeruje za późno (dzień czy dwa), bo te problematyczne pakiety już się zdążą zainstalować. Big Grin Tak czy inaczej to jest on bardzo pożyteczny. Trza też się zapisać na listę mailingową związaną z bezpieczeństwem (na debianie jest debian-security-announce) i tam trafiają wszelkie informacje o problemach z bezpieczeństwem konkretnych pakietów. To tak z grubsza. Big Grin
Odpowiedz


Skocz do:




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości