Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Środowisko Cynamon
#1
0
Mam takie pytanie: - czy środowisko "Cynamon" ma dużo większe wymagania niż Xfce. Pytanie zadaje dlatego, że LMDE 3 Cindy jest tylko na cynamonie.
W przypadku Minta można wybierać z trzech środowisk. Cynamona jeszcze nie używałem i ciekawi mnie jakie on ma wymagania (te w praktyce) bo mam tylko 4GB pamięci. Planuje co prawda (ale to tylko plany) dokupić 8GB (max. zalecane do modelu tego co mam) ale może się zdażyć, że "nagle" (odpukać w niemalowane) paść cały laptop - to po co dokupywać kość pamięci.
Dlatego ciekawi mnie działanie środowiska Cynamon.
Pozdrawiam Cool
Odpowiedz
#2
0
Cinnamon ma większe wymagania od XFCE.
Nie ma problemu sobie zmienić środowisko na jakie tam chcemy.
W przypadku Minta czy LMDE można wybierać z o wiele większej ilości środowisk niż trzy (nie wiem skąd wziąłeś tą liczbę).
Odpowiedz
#3
0
W zasadzie każde środowisko w Mincie jest "przestarzałe" (Cinnamon, Mate, Xfce). Bez wsparcia dla Waylanda to nie wróży dobrze na przyszłość.

PS Piszę to nie tylko w kontekście środowisk graficznych, a tarć w samym zespole Minta, o czym pisali na blogu https://blog.linuxmint.com/
Zorin OS Lite && Windows 10

Nie dla Minta FrankenDistro ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Odpowiedz
#4
0
(19-04-2019, 20:13)dedito napisał(a): Cinnamon ma większe wymagania od XFCE.
Nie ma problemu sobie zmienić środowisko na jakie tam chcemy.
W przypadku Minta czy LMDE można wybierać z o wiele większej ilości środowisk niż trzy (nie wiem skąd wziąłeś tą liczbę).
Czyli liczbę 3
ze strony pobierania
Wiem, że środowisk w Linux jest znacznie więcej. Ale te trzy (do wyboru) są już do pobrania w obrazach ISO
[Obrazek: Q2uQLzGl.png]
Odpowiedz
#5
0
Ach, stąd ta liczba.
W repozytoriach masz ich trochę więcej niż trzy.
Odpowiedz
#6
0
To wprawdzie stary wątek, ale może komuś przydadzą się moje spostrzeżenia.
"LMDE 2 BETSY" instalowałem krótko po jego narodzinach, na kilku różnych sprzętach. Były w tym także dość leciwe jednostki PC. - Byłem zachwycony. Zachwyceni byli również ci, którym tę dystrybucję poleciłem. Osobiście także zacząłem użytkować LMDE-2. Niestety LMDE-2 miał jedną, dla mnie istotną wadę - miał kłopoty z obsługą skanerów. Przerabialiśmy to na starym forum. Problem pozornie rozwiązany, okazał się rozwiązany tylko częściowo i ostatecznie go porzuciłem.

Wkrótce ukazała się wersja LMDE-3. Zaciekawiony zainstalowałem go. Skaner poszedł natychmiast; pomyślałem - super. Ale radość trwała króciutko. Bardzo szybko zauważyłem że LMDE-3 - chodzi jak WÓŁ. Przetestowałem to na różnych maszynach. Na szybszych PC-tach mulenia tak się nie odczuwało, ale na nieco starszych - WYRAŹNIE. Wszędzie tam LMDE-2 fruwał jak skowronek, a LMDE-3 zachowywał się bardzo topornie; czasami potrafił zrobić nawet krótkie zawiechy. Zgłosiłem problem - bez odzewu. Odpuściłem sobie LMDE-3.

Gdy przyszedł czas na kolejne wydanie, czyli LMDE-4, byłem bardzo ciekaw czy wróci do starej formy jaką prezentował LMDE-2 Betsy? Niestety wydanie LMDE-4 to także ciężki wół, który pociągnie jedynie na szybszych maszynach. Nawiążę tu do wątku (problemu) pt. "Opóźniony odsłuch z mikrofonu, trzaski i problemy z nagrywaniem", który chyba wcale nie został rozwiązany, bo może to być problem ociężałego Minta zainstalowanego na starszej maszynie. Oczywiście mogę się mylić, ale podobne, różne zjawiska obserwowałem w przypadku LMDE-3 i LMDE-4 (spowalnianie, zacinanie przy najróżniejszych operacjach i w przypadku różnych narzędzi.

Dodam że testowałem również wersje Ubuntowe i problem jest podobny. Szybko chodziła jeszcze chyba wersja LM-18 Sylwia, choć nie jestem już pewien. Kolejne wydania, to już WOŁY. Nie wykluczone, że jest to problem nowszych wersji Conamon-a. - Nie wiem.

Dlatego odradzam wszystkim instalację "Minta" na starszych komputerach. Lepiej będzie śmigał Debian z KDE.
Odpowiedz


Skocz do:




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości